Mięczaki wybrali swoich trenerów i odwrócili zasady gry… Program po raz kolejny zaskoczył widzów nietypową formułą. Tym razem to nie uczestnicy walczyli o miejsce w projekcie, lecz trenerzy rywalizowali o możliwość współpracy z nimi. W castingu udział wzięło 19 kandydatów, spośród których wyłoniono trójkę zwycięzców. Decydujący głos należał do samych uczestników. Oceniali nie tylko wiedzę i doświadczenie trenerów, ale przede wszystkim to, z kim będą w stanie zbudować dobrą relację podczas wielomiesięcznej przemiany.
Mięczaki casting na trenera
Rekrutacja została podzielona na kilka etapów. Kandydaci odpowiadali na trudne pytania dotyczące treningu, zdrowia i pracy z osobami początkującymi. Organizatorzy celowo tworzyli sytuacje stresowe, aby przekonać się, jak trenerzy reagują pod presją.
Nie zabrakło rozmów o motywowaniu podopiecznych, bezpieczeństwie treningów czy indywidualnym podejściu do osób z nadwagą i problemami zdrowotnymi.
Jednym z najbardziej widowiskowych etapów castingu był tor przeszkód. Kandydaci musieli zmierzyć się z ciężkimi łańcuchami, przeszkodami równoważnymi, wspinaczką, czołganiem pod zasiekami oraz przeprawą przez wodę.
Rywalizacja pokazała, że sama wiedza nie wystarczy. Trenerzy musieli wykazać się siłą, wytrzymałością, koordynacją i opanowaniem.
Warte uwagi: Taniec z Gwiazdami 2026. Polsat ujawnił pierwszych uczestników nowej edycji
Eksperci prześwietlili plany treningowe kandydatów na trenerów
Najbardziej wymagającym elementem castingu okazał się etap nazwany „sądem”. Finaliści przygotowali plany treningowe dla fikcyjnych podopiecznych, nie wiedząc, że opisy dotyczyły rzeczywistych uczestników programu.
Następnie bronili swoich założeń przed ekspertami, którzy analizowali między innymi:
- dobór ćwiczeń,
- progresję treningową,
- kaloryczność diety,
- tempo redukcji masy ciała,
- argumentację dotyczącą podejmowanych decyzji.
Komisja nie oszczędzała kandydatów, wytykając błędy matematyczne, zbyt agresywne założenia dietetyczne czy nieprecyzyjne planowanie progresji.
Wiedza była ważna, ale o zwycięstwie zdecydowało coś więcej
Choć poziom merytoryczny większości finalistów został oceniony bardzo wysoko, organizatorzy podkreślali, że sam profesjonalizm nie wystarczy.
Przy wyborze trenerów równie istotne były:
- umiejętność komunikacji,
- pozytywna energia,
- odporność na stres,
- naturalność,
- łatwość budowania relacji z uczestnikami.
Jak podkreślono podczas finału, nawet najlepszy plan treningowy nie przyniesie efektów, jeśli trener i podopieczny nie będą potrafili ze sobą współpracować.
Mięczaki wybrali swoich trenerów
Po zakończeniu wszystkich konkurencji oraz przesłuchań Mięczaki wskazali trzech trenerów, którzy dołączą do programu:
Warte uwagi: 100 dni: Misja Zeus z pierwszym zwiastunem. Kontynuacja kinowego hitu trafi do kin już we wrześniu


Decyzja była efektem wspólnej oceny wiedzy, praktycznych umiejętności oraz dopasowania charakterów. Organizatorzy zaznaczyli, że celem nie było znalezienie osoby z największą liczbą certyfikatów, lecz trenerów, którzy będą potrafili skutecznie prowadzić uczestników przez cały proces przemiany i utrzymać ich motywację przez kolejne miesiące.
Źródło: kanał YouTube Mięczaki AJ, odcinek TO ONI BĘDĄ TRENOWAĆ MIĘCZAKÓW – S01E05. Kadry wykorzystano na potrzeby artykułu omawiającego wydarzenia przedstawione w materiale.


























