Na początku 2026 roku media obiegła informacja o zatrzymaniu Big Jacka, niskorosłego zawodnika federacji PRIME MMA. Początkowo sugerowano, że powodem interwencji służb było posiadanie zielonego suszu roślinnego. Teraz pojawiły się nowe ustalenia, które przedstawiają zupełnie inny obraz sprawy.
Big Jack usłyszał poważne zarzuty?
Jak ustalili dziennikarze krakowskiej Gazety Wyborczej, Maciej J., znany szerzej jako Big Jack, został oskarżony przez prokuraturę o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się wyłudzaniem pieniędzy od osób starszych metodą „na wnuczka”.
Z aktu oskarżenia wynika, że grupa miała podszywać się pod członków rodzin oraz przedstawicieli różnych instytucji, nakłaniając seniorów do przekazywania oszczędności. Według śledczych Big Jack miał rzekomo pełnić rolę tzw. odbieraka, czyli osoby odbierającej gotówkę od pokrzywdzonych.
Według medialnych ustaleń do zatrzymania doszło po tym, jak podczas prowadzonego śledztwa jednego z podejrzanych wskazał właśnie Macieja J.
Sam zawodnik nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Utrzymuje, że nie brał udziału w działalności grupy przestępczej i twierdzi, że został niesłusznie wplątany w całą sprawę.
Warte uwagi: Wielki Bu z aktem oskarżenia. Prokuratura ujawnia 7 poważnych zarzutów
Arek Tańcula zabrał głos po nowych doniesieniach
Do sprawy odniósł się włodarz PRIME MMA, Arek Tańcula. W podcaście „Szit” ujawnił, że Big Jack dwukrotnie kontaktował się z nim telefonicznie z aresztu. Według jego relacji zawodnik przekonywał, że medialne doniesienia dotyczą wcześniejszej sprawy, za którą został już prawomocnie skazany i odbył karę pozbawienia wolności.
Tańcula zaznaczył, że chodziło o oszustwa związane z transakcjami na platformie OLX. Jednocześnie wyraził przekonanie, że część publikacji mogła połączyć informacje dotyczące dwóch różnych postępowań, co mogło doprowadzić do nieporozumień wokół aktualnych zarzutów stawianych zawodnikowi.
Warte uwagi: Ola Nowak ujawniła zasady swojego ślubu we Włoszech. Nie wszystkim mogą przypaść do gustu
Czy doszło do pomylenia dwóch różnych postępowań?
Arek Tańcula uważa, że część publikacji mogła połączyć informacje dotyczące dwóch odrębnych postępowań. Jego zdaniem doniesienia o grupie przestępczej mają dotyczyć wcześniejszej sprawy, natomiast obecny pobyt Big Jacka w areszcie ma być związany z innymi zarzutami.
Jak przekazał, aktualnie zawodnik ma rzekomo odpowiadać za posiadanie lub obrót substancjami psychoaktywnymi.
Na ten moment oficjalne stanowisko prokuratury w sprawie tych rozbieżności nie zostało przedstawione, dlatego okoliczności obu postępowań pozostają przedmiotem medialnych ustaleń.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Źródło: YouTube podcast „Szit” Szalony Reporter i Arkadiusz Tańcula



























