Mięczaki AJ zmierzyli się z jednym z najtrudniejszych wyzwań od początku projektu. Po obfitej wieczerzy musieli spalić wszystkie spożyte kalorie. Łącznie do odpracowania było 19 876 kcal. Po wielogodzinnym wysiłku na zawodników czekała niespodzianka, która dla części z nich okazała się kolejnym testem charakteru.
Mięczaki AJ rozpoczęli walkę z niemal 20 tysiącami kalorii
Po ostatniej wieczerzy prowadzący ogłosił nowe zadanie. Każdy uczestnik musiał spalić tyle kalorii, ile spożył podczas wspólnego posiłku. Największe wyzwanie czekało uczestnika, który zjadł aż 2319 kcal.
Do dyspozycji Mięczaków trafiły sportowe zegarki, pozwalające monitorować tętno oraz liczbę spalonych kalorii. Pierwszym etapem treningu było intensywne pokonywanie schodów, a później zawodnicy przenieśli się na siłownię, gdzie korzystali z bieżni, rowerów treningowych i airbike’ów.
Mężczyźni:
- Maku- 2319 kcal
- Kuba – 1952 kcal
- Filip – 1832 kcal
- Patryk – 1382 kcal
- Staszek – 1319 kcal
- Wiktor – 975 kcal
- Madera – 950 kcal
Kobiety:
- Pamela – 1879 kcal
- Oliwia – 1747 kcal
- Oktawia – 1682 kcal
- Magda – 1515 kcal
- Patrycja – 979 kcal
- Dori – 954 kcal
- Patti – 231 kcal
- Nadia – 160,5 kcal
Warte uwagi: Ile Friz pobiera procent od influencerów? Liczba zwala z nóg

Schody i siłownia dały uczestnikom mocno w kość
Już po kilkudziesięciu minutach treningu wielu uczestników przyznawało, że zmaga się z bólem nóg, wysokim tętnem oraz ogromnym zmęczeniem. Niektórzy musieli walczyć ze skurczami, inni narzekali na odciski i problemy z utrzymaniem odpowiedniego tempa.
Mimo kryzysów nikt nie zamierzał się poddać. Zawodnicy wzajemnie się motywowali i pomagali sobie osiągnąć wspólny cel. Część osób przekroczyła własny limit spalonych kalorii, aby wesprzeć uczestników, którym zabrakło czasu na wykonanie zadania.
Po kilku godzinach treningów przyszedł czas na podsumowanie wyników. Okazało się, że grupa spaliła 19 665 kalorii z wymaganych 19 876 kcal. Brakujące 211 kalorii prowadzący odpracował samodzielnie, dzięki czemu wyzwanie zakończyło się pełnym sukcesem.
AJ nie ukrywał zadowolenia z postawy uczestników. Podkreślił, że największe wrażenie zrobiła na nim determinacja oraz gotowość do przekraczania własnych ograniczeń. Jego zdaniem wszyscy mają odpowiednie nastawienie, aby przejść spektakularną metamorfozę.
Odnowa biologiczna okazała się kolejnym sprawdzianem
Po wyczerpującym treningu uczestnicy trafili do strefy odnowy biologicznej w Centralnym Ośrodku Sportu w Giżycku. Mogli skorzystać z sauny, hydromasażu oraz jacuzzi, co miało pomóc w regeneracji po intensywnym wysiłku.
Dla większości była to miła niespodzianka. Zawodnicy przyznawali, że spodziewali się kolejnego wymagającego zadania, dlatego chwila odpoczynku była dla nich ogromnym zaskoczeniem.
Największe emocje wywołała rozmowa z Patrycją, która otwarcie opowiedziała o swoich kompleksach. Uczestniczka przyznała, że bardzo bała się pokazać w stroju kąpielowym przed kamerami i innymi uczestnikami.
Dopiero po wejściu do jacuzzi zaczęła skupiać się na odpoczynku zamiast na swoim wyglądzie. Jak podkreśliła, udział w programie pozwala jej stopniowo przełamywać własne bariery i odzyskiwać pewność siebie.
Warte uwagi: Ola Nowak ujawniła zasady swojego ślubu we Włoszech. Nie wszystkim mogą przypaść do gustu

Trener podsumował kolejny etap metamorfozy
Na zakończenie odcinka prowadzący zaznaczył, że prawdziwa przemiana nie dotyczy wyłącznie utraty kilogramów. Równie ważna jest praca nad psychiką, budowanie pewności siebie oraz wiara we własne możliwości.
Zdaniem AJ każdy kolejny dzień programu sprawia, że uczestnicy stają się silniejsi nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim mentalnie. Regeneracja po wymagającym wyzwaniu była nagrodą za ogromny wysiłek, a jednocześnie przygotowaniem do kolejnych etapów walki o wymarzoną metamorfozę.
Źródło: kanał YouTube Mięczaki AJ, odcinek: SPALAJĄ ZJEDZONE FASTFOODY – MIĘCZAKI S01E07. Kadry wykorzystano na potrzeby artykułu omawiającego wydarzenia przedstawione w materiale.

























