Prawo Marcina kontra organizatorzy – nieobecność mężczyzny na meczu charytatywnym ekipy Fantasy wywołała szeroką dyskusję w mediach społecznościowych. TikToker był zapowiadany jako zawodnik drużyny twórców internetowych, jednak ostatecznie nie pojawił się na stadionie. Po wydarzeniu pojawiły się dwa odmienne stanowiska – samego Prawa Marcina oraz organizatorów.
Mecz charytatywny zakończył się sukcesem
Spotkanie na murawie zorganizowane przez ekipę Fantasy miało na celu zebranie środków dla dzieci z wadami serca. W wydarzeniu udział wzięli influencerzy, youtuberzy i znane osoby z internetu. Trybuny niemal całkowicie się zapełniły, a organizatorzy sprzedali prawie 10 tysięcy biletów.
Podczas akcji udało się zebrać ponad 288 tysięcy złotych na szczytny cel. Choć sportowe wydarzenie zakończyło się sukcesem, po jego zakończeniu uwagę internautów przyciągnęła nieobecność jednego z zapowiadanych uczestników.
Warte uwagi: Sabotażysta 5: Ostateczna TIER LISTA uczestników!

Prawo Marcina przedstawił swoją wersję wydarzeń
Mężczyzna ostatecznie nie pojawił się na wydarzeniu, mimo że wcześniej został ogłoszony jako jeden z zawodników drużyny influencerów. Jego nieobecność szybko stała się tematem dyskusji w mediach społecznościowych, zwłaszcza po wypowiedzi Mokrego Suchara, który zasugerował, że organizatorzy nie zostali wcześniej poinformowani o zmianie planów.
Po narastającej krytyce Prawo Marcina opublikował obszerne oświadczenie, w którym przedstawił swoją wersję wydarzeń. Wyjaśnił, że każdego roku bierze udział w ponad 100 spotkaniach organizowanych w różnych częściach Polski, a przy tak intensywnym harmonogramie zdarzają się sytuacje, w których terminy wydarzeń nakładają się na siebie. Jak przekazał, właśnie z takim przypadkiem miał do czynienia przed meczem charytatywnym.
Twórca zapewnił, że gdy tylko dowiedział się, iż z powodów logistycznych nie będzie w stanie dotrzeć do Tychów, niezwłocznie poinformował kapitana swojej drużyny o swojej nieobecności. Zaznaczył, że nie rozumie pojawiających się w internecie zarzutów sugerujących, że zignorował wydarzenie lub celowo nie przekazał informacji organizatorom.
Prawo Marcina podkreślił, że bardzo zależało mu na udziale w meczu i jeszcze przed wydarzeniem promował je w swoich mediach społecznościowych, zachęcając obserwatorów do wsparcia akcji charytatywnej. Dodał, że współpracuje z wieloma organizatorami wydarzeń, dlatego nie zawsze jest w stanie samodzielnie dopilnować wszystkich kwestii związanych z kalendarzem. Na zakończenie przeprosił kibiców i osoby, które liczyły na spotkanie z nim podczas imprezy, wyrażając nadzieję, że w przyszłości będzie miał okazję odwiedzić Tychy i spotkać się z fanami.

Organizatorzy wskazali na moment przekazania informacji
Do sprawy odniósł się jeden z organizatorów, który publicznie zakwestionował wersję przedstawioną przez Prawo Marcina. Jak przekazał, informacja o nieobecności influencera dotarła do organizatorów dopiero tuż przed rozpoczęciem transmisji z wydarzenia. Według jego relacji wiadomość została przekazana zbyt późno, aby można było odpowiednio przygotować zastępstwo czy wprowadzić zmiany w organizacji spotkania. Organizator nie ukrywał rozczarowania całą sytuacją i podkreślił, że przy wydarzeniu przygotowywanym od wielu tygodni oczekiwał zdecydowanie wcześniejszej informacji.
Warte uwagi: Tromba potrącony przez samochód! Trafił do szpitala
Internauci zwrócili uwagę na wydarzenie w Kętrzynie
Dyskusja przeniosła się do mediów społecznościowych, gdzie internauci zaczęli analizować publicznie dostępne informacje. Użytkownicy odnaleźli materiały zapowiadające udział Prawa Marcina w Kentucky Viral Fest w Kętrzynie. Wydarzenie organizowane przez Kętrzyńskie Centrum Kultury zostało ogłoszone już w czwartek, czyli dwa dni przed meczem charytatywnym. Prawo Marcina miał tam wystąpić jako jeden z gości specjalnych podczas paneli dyskusyjnych.
Dodatkowo w sobotę, w trakcie trwania wydarzenia, w mediach społecznościowych Kętrzyńskiego Centrum Kultury opublikowano zdjęcia z panelu z udziałem influencera. To sprawiło, że w sieci pojawiły się pytania o chronologię całej sytuacji. Część internautów zastanawiała się, kiedy zapadła decyzja o wyborze wydarzenia w Kętrzynie zamiast meczu charytatywnego oraz dlaczego organizatorzy spotkania w Tychach mieli otrzymać informację o jego nieobecności dopiero w dniu wydarzenia.

Największe pytania dotyczą komunikacji
Obecnie obie strony potwierdzają, że informacja o nieobecności została przekazana dopiero w dniu meczu. Rozbieżności dotyczą przede wszystkim godziny przekazania wiadomości oraz tego, kiedy pojawiła się informacja o kolizji terminów.
Na ten moment nie wiadomo, jak wyglądała komunikacja pomiędzy organizatorami obu wydarzeń ani kiedy ostatecznie zapadła decyzja o udziale Prawa Marcina w spotkaniu w Kętrzynie. Z tego powodu trudno jednoznacznie ocenić przebieg całej sytuacji. Pewne jest jedynie, że sprawa odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych i wywołała liczne komentarze wśród obserwatorów.

























