Marek Jówko poinformował swoich obserwatorów o pobiciu, do którego miało dojść w nocy. Freak fighter opublikował relację po zdarzeniu oraz zdjęcie ze szpitala, na którym widać obrażenia twarzy. Według przekazanych informacji do ataku miało dojść na terenie Białej Podlaskiej.
Marek Jówko potwierdził pobicie
Informacja o pobiciu Marka Jówki pojawiła się najpierw w mediach społecznościowych. Następnie sam zainteresowany miał potwierdzić, że padł ofiarą ataku i wymagał pomocy medycznej.
Opublikowane zdjęcie przedstawia Jówkę leżącego w szpitalnym łóżku z widocznymi obrażeniami nosa oraz twarzy. Wpis szybko zaczął krążyć wśród fanów freak fightów i wywołał liczne komentarze internautów.
Treść publikacji sugeruje, że poszkodowany miał paść ofiarą ataku, jednak we wpisie nie przedstawiono szczegółowych okoliczności zdarzenia ani informacji dotyczących sprawców.
Warte uwagi: Jacek Murański ukarany przez FAME MMA. Spór o 59 tysięcy złotych może trafić do sądu

Co wiadomo o okolicznościach zdarzenia?
Według relacji publikowanych w sieci do pobicia miało dojść w nocy w Białej Podlaskiej. Sam Jówko przekazał, że został zaatakowany, jednak szczegóły całego zajścia pozostają nieznane.
Do czasu przedstawienia stanowiska policji lub innych instytucji nie można jednoznacznie określić dokładnego przebiegu wydarzeń.
Sprawa wzbudziła duże zainteresowanie
Marek Jówko od dłuższego czasu jest postacią rozpoznawalną w środowisku freak fightów. Informacja o pobiciu szybko rozeszła się po mediach społecznościowych i branżowych profilach zajmujących się tematyką MMA oraz gal freak fightowych.






















