Nowa federacja FIGHT MODE, która stosunkowo niedawno pojawiła się na rynku, wyraźnie nabiera rozpędu. Coraz częściej mówi się o niej w mediach, a kolejne ogłoszenia pokazują, że projekt nie jest przypadkowy. Dobór nazwisk sugeruje przemyślaną strategię – zawodnicy są rozpoznawalni, ale jednocześnie nie są kojarzeni z patologicznymi zachowaniami, co odróżnia FIGHT MODE od części „charakternej” konkurencji. Włodarze, czyli Łukasz Jurkowski oraz Sandra Kubicka, stawiają na balans między sportem, a medialnością. Jak na razie ten kierunek się broni.
Znamy datę i miejsce gali
Pierwsza gala federacji odbędzie się 23 maja 2026 roku w Poznaniu. Informacja została oficjalnie ogłoszona w mediach społecznościowych organizacji i potwierdzona przez włodarzy.
Warte uwagi: Sabotażysta od Reziego powraca!
Mocny angaż, czyli Maciej Striczu Sulęcki w Fight Mode
Pierwszym ogłoszonym nazwiskiem jest Maciej „Striczu” Sulęcki – zawodnik z bardzo solidnym dorobkiem bokserskim. Jego rekord to 32 zwycięstwa (12 przez KO) i tylko 3 porażki, a w 2025 roku sięgnął po pas WBC Silver.
To angaż, który może budzić mieszane reakcje pod kątem medialności – nie jest to postać typowo viralowa. Jednak sportowo to jeden z najmocniejszych ruchów FIGHT MODE. Sulęcki jest aktywnym, wciąż rywalizującym pięściarzem, co oznacza, że do projektu zachęceni zostaną kibice stricte pięściarstwa, a nie tylko widzowie freak fightów. To poszerza grupę odbiorców i podnosi poziom sportowy wydarzenia.

Jessica Kusz vs Dominika Rybak
Pierwsze ogłoszone zestawienie to pojedynek Jessici Kusz z Dominiką Rybak.
Jessica Kusz posiada doświadczenie w semi-pro MMA i solidne zaplecze treningowe. Trenuje w renomowanym klubie WCA w Warszawie i wyróżnia się spokojnym, poukładanym podejściem, co może zaprocentować w debiucie. Jej wyzwaniem będzie jednak adaptacja do formuły bokserskiej, która nie jest jej naturalnym środowiskiem.
Po drugiej stronie stoi Dominika Rybak, która wydaje się mieć przewagę doświadczenia w uderzanych formułach. Od lat związana jest ze sportem amatorskim, a treningi w Tajlandii – szczególnie w kontekście Muay Thai – budują jej wydolność i dynamikę pracy rąk. Choć to nie jest klasyczny boks, schematy uderzeń i tempo mogą przełożyć się na ring. Jeśli walka odbędzie się na dystansie 3 rund po 3 minuty, delikatną przewagę można przypisać właśnie Rybak, głównie ze względu na kondycję i rytm walki.

Fadipe vs Kaszubowski – rewanż z historią…
Kolejnym ogłoszonym pojedynkiem jest rewanż między Henrym Fadipe a Krystianem Kaszubowskim. Panowie mierzyli się już wcześniej na gali KSW 84, gdzie po niejednogłośnej decyzji sędziów zwyciężył Kaszubowski.
To zestawienie ma wszystko, czego potrzeba na przyzwoitym poziomie medialności: historię, sportowe podstawy i niedosyt po pierwszym starciu. Motyw rewanżu to dobre zagranie marketingowe. Przy okazji można otrzeć się o KSW.
Warte uwagi: Taco Hemingway i jego zakazana miłość pod apteką…

Przemyślany kierunek federacji
FIGHT MODE wyraźnie stawia na równowagę między sportem a medialnością. Z jednej strony angażuje zawodników z realnym doświadczeniem i zapleczem treningowym, z drugiej – wybiera postacie, które są rozpoznawalne, ale daleko im do patologii.
Szczególnie warto wyróżnić uwagę na angaż Dominiki Rybak czy Macieja Sulęckiego – to osoby, które mogą przyciągnąć nowych odbiorców spoza typowego świata freak fightów. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że federacja chce budować produkt oparty na sporcie, dobrej atmosferze i jakościowych zestawieniach, a nie na skandalach.
Jeśli ten kierunek zostanie utrzymany, FIGHT MODE ma realną szansę stać się ciekawą alternatywą na polskim rynku sportów walki.






















