Wizyta Boxdela w studiu Kanału Sportowego rzuciła nowe światło na sytuację Denisa Labrygi. Podczas programu doszło do połączenia z zawodnikiem, które szybko przerodziło się w konkretną, merytoryczną rozmowę o jego przyszłości. Czy Denis zawalczy na najbliższej gali?
Kiedy FAME MMA 31? Data i miejsce wydarzenia
Gala FAME MMA zaplanowana jest na 9 maja w Koszalinie. Oficjalnie potwierdził to Michał Baron. Nieco mniejszy obiekt (4-5 tysięcy miejsc). Nowa karta walk ma być bardziej freakowa. To bardzo mocno ogranicza możliwość podpisania Labrygi – panowie omówili potencjalne zestawienia.
Tomasz Narkun jako realna opcja
Najbliżej konkretów wydaje się zestawienie z Tomaszem Narkunem. To walka, która broni się sportowo i mogłaby zostać przedstawiona jako konfrontacja zawodnika freak fightowego z doświadczonym, byłym mistrzem KSW. Problemem jest aktualna dyspozycja Narkuna, którego powrót po dłuższej przerwie wypadł co najwyżej mizernie.
W starciu z Denisem, po pozbyciu się bitewnej rdzy mogłoby to wyglądać nieco lepiej, ale… Dla FAME MMA równie ważny jest aspekt medialny – a ten w przypadku Narkuna nie jest oczywisty, chyba że zawodnik wszedłby mocniej w narrację promocyjną, odpalił się.
Niekończąca się historia… Denis Załęcki
Pomysł walki z Załęckim jest w mediach od lat, ale niestety już tylko jako opcja medialna. Jak słusznie zauważył Michał Pasternak, różnica poziomów między zawodnikami jest na tyle duża, że pojedynek miałby jednostronny przebieg. Dodatkowo Załęcki zmaga się z problemami zdrowotnymi, co jeszcze bardziej podważa sens takiego zestawienia. To przykład walki, która mogłaby istnieć wyłącznie na papierze marketingowym.
Warte uwagi: Marcin Najman kolejny raz wraca do klatki?
Marek Bujło – sportowo uzasadniony, medialnie martwy
Wątek Marka Bujło pokazuje z kolei drugą stronę problemu. Sportowo byłby to przeciwnik nawet adekwatny, wpisujący się w rozwój Labrygi. Jednak brak rozpoznawalności i fatalne wrażenie po występie w UFC, gdzie zaprezentował się skrajnie pasywnie; Sprawiają, że taka walka nie wygeneruje zainteresowania.
Dla organizacji freakowych to kluczowa zależność – nawet solidne zestawienie sportowe musi „sprzedawać się” narracyjnie.

Alberto jako kompromis między sportem a show
W tle pojawia się także kandydatura Alberto Simao, która wpisuje się w model kompromisowy. To zestawienie miałoby potencjał medialny, a jednocześnie mogłoby zostać odpowiednio „wyregulowane” poprzez limity wagowe lub zmodyfikowaną formułę. Problemem pozostaje jednak fizyczność Labrygi – zejście do niższej kategorii wagowej byłoby dla niego dużym wyzwaniem (środki wspomagające) i mogłoby wpłynąć na jego dyspozycję.
Warte uwagi: JD wróciło na dobre. Czy DIS to zaplanował?
Jak nie wiadomo o co chodzi…
Najważniejszym wnioskiem z całej rozmowy pozostaje kwestia finansowa. Labryga wyraźnie podniósł swoje oczekiwania, co ogranicza liczbę realnych zestawień. Jednocześnie podczas programu zadeklarował gotowość do negocjacji i pewnych ustępstw, co może otworzyć drogę do kompromisowych rozwiązań. Bez tego trudno będzie pogodzić ambicje sportowe z realiami freak fightowego biznesu.
Na ten moment, po serii wypowiedzi w programie FREAK SHOW na Kanale Sportowym… Największym faworytem jest Alberto Simao.




















