Robert Lewandowski przestał być udziałowcem agencji marketingowej Stor9. Spółka należąca do piłkarza została przejęta przez członków zarządu. Anna Zielińska oraz Maciej Dudkowski zapłacili po symbolicznej złotówce. W praktyce oznacza to, że kontrola nad firmą została przekazana za łączną kwotę dwóch złotych. Jednocześnie agencja zmieniła nazwę na Stor i usunęła liczbę 9, która kojarzy się z piłkarzem.
Problemy finansowe Stor9 i zaległe faktury
O Stor9 zrobiło się głośno kilka tygodni temu. Media informowały o zaległościach wobec kontrahentów. Chodziło o nieopłacone faktury na kwoty od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Przedstawicielka medialna Roberta Lewandowskiego potwierdziła, że piłkarz zna sytuację i zlecił działania naprawcze. Spółka miała szukać inwestora oraz planować poprawę płynności finansowej. W kolejnych tygodniach pojawiły się nieoficjalne informacje, że agencja zaczęła regulować zaległości. Płatności miały być realizowane bez odsetek po długim czasie oczekiwania.
Symboliczna sprzedaż i zmiana nazwy spółki
Decyzja o sprzedaży udziałów zakończyła udział Lewandowskiego w projekcie. Nowi właściciele przejęli kontrolę nad agencją i rozpoczęli rebranding. Z nazwy zniknęła cyfra kojarzona z numerem koszulki piłkarza. Zmieniono profile w mediach społecznościowych. Usunięto publikacje, na których pojawiał się zawodnik. Całość wygląda jak całkowite odcięcie wizerunkowe od wcześniejszego właściciela.
Warte uwagi: Jaś Kapela dostał 60 tysięcy złotych od Ministerstwa Kultury
Lewandowski dofinansował spółkę przed wyjściem
Kluczowa informacja dotyczy finansowania. Prawnik Roberta Lewandowskiego przekazał, że przed sprzedażą udziałów piłkarz zasilił spółkę kapitałem przeznaczonym na spłatę wierzycieli. Dopiero po tym ruchu zdecydował się przekazać udziały zarządowi.

Piłkarz nie chciał dalej odpowiadać za działania firmy, na które nie miał bezpośredniego wpływu. Symboliczna cena nie oznacza więc klasycznej sprzedaży. To raczej formalne wyjście z inwestycji i przekazanie odpowiedzialności osobom zarządzającym agencją.
Spółka Stor działa teraz bez powiązań z nazwiskiem kapitana reprezentacji Polski.
Na koniec warto podkreślić, że Robert Lewandowski zdecydował się na ruch, który można odebrać jako honorowe wyjście z trudnej sytuacji. Dofinansowanie spółki i przekazanie środków na spłatę wierzycieli ograniczyło straty kontrahentów i uspokoiło medialne napięcie wokół sprawy. Taka decyzja pomogła wizerunkowo piłkarzowi, ponieważ pokazała gotowość do wzięcia odpowiedzialności mimo wycofania się z inwestycji. W kontekście PR to ważny sygnał dla partnerów biznesowych i kibiców. Lewandowski odciął się od problematycznej spółki, jednocześnie minimalizując negatywne skutki całej sytuacji.




















