Mundial 2026 będzie największym turniejem piłkarskim w historii. Po raz pierwszy zobaczymy aż 48 reprezentacji, co oznacza więcej meczów, więcej niespodzianek i jeszcze trudniejszą drogę do końcowego triumfu. Choć lista kandydatów do tytułu jest długa, naszym zdaniem tylko kilka drużyn ma realne szanse na zdobycie mistrzostwa świata. Wskazujemy również dwóch czarnych koni, którzy mogą sprawić największe niespodzianki podczas turnieju rozgrywanego w USA, Kanadzie i Meksyku.
Nasz typ na mistrza świata: Hiszpania
Hiszpania wydaje się obecnie najbardziej kompletną reprezentacją świata. Łączy doświadczenie z młodością, technikę z dynamiką oraz indywidualny talent z doskonale funkcjonującym systemem gry.
Największą siłą tej drużyny jest środek pola. Pedri, Gavi czy Fabián Ruiz potrafią kontrolować tempo meczu nawet przeciwko najlepszym rywalom. Z kolei z przodu Hiszpanie dysponują zawodnikami, którzy mogą przesądzić o losach spotkania pojedynczą akcją.
Szczególną uwagę zwraca Lamine Yamal. Młody skrzydłowy już teraz jest jedną z największych gwiazd światowego futbolu, a mundial 2026 może być turniejem, który ostatecznie wyniesie go do grona absolutnych legend tej dyscypliny.
Hiszpanie nie są drużyną bez wad, jednak spośród wszystkich faworytów prezentują obecnie najbardziej zrównoważony skład i największą stabilność.

Najwięksi faworyci mundialu 2026. W peletonie za głównym faworytem
Do tego grona zaliczamy przede wszystkim: Francję, Brazylię, Argentynę i Anglię.
Każda z tych reprezentacji posiada zawodników światowej klasy praktycznie na każdej pozycji. Francuzi imponują głębią składu, Brazylijczycy mogą liczyć na indywidualności zdolne rozstrzygać mecze w pojedynkę, a Argentyna niejednokrotnie pokazywała, że podczas wielkich turniejów potrafi wznieść się na jeszcze wyższy poziom. Anglia to wieczne… „To jest nasz czas, to ten Mundial” – zawsze w gronie faworytów, ale bez pięknego futbolu.
Warte uwagi: Ishowspeed jak Shakira… Muzyczna zapowiedź Mistrzostw Świata

Czarny koń nr 1: Japonia
Jeśli mielibyśmy wskazać reprezentację, która może zaskoczyć cały świat, byłaby nią Japonia.
Jeszcze kilkanaście lat temu sam awans do fazy pucharowej uznawano za sukces. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej japońskich piłkarzy występuje w czołowych ligach Europy, a sama reprezentacja od lat imponuje organizacją gry i dyscypliną taktyczną.
Japończycy wielokrotnie udowadniali, że potrafią rywalizować z największymi. Pokonywali Niemcy, Hiszpanię i regularnie sprawiają problemy wyżej notowanym przeciwnikom.
Awans do ćwierćfinału nie byłby już sensacją. A jeśli drabinka okaże się korzystna, Japonia może zajść jeszcze dalej.

Czarny koń nr 2: Portugalia
W przeciwieństwie do Japonii Portugalia dysponuje jednym z najmocniejszych składów na całym turnieju. Mimo to nadal nie jest wymieniana w jednym szeregu z Hiszpanią, Francją czy Brazylią.
To może być błąd.
Bruno Fernandes, Bernardo Silva, Vitinha, João Neves, Rafael Leão czy Nuno Mendes tworzą zespół pełen jakości i doświadczenia. Portugalczycy mają również ogromną głębię składu, która podczas długiego turnieju może okazać się kluczowa. No i as w talii, czyli wielki Cristiano Ronaldo.
Jeżeli unikną problemów zdrowotnych to są w stanie powalczyć nawet o finał.
Warte uwagi: Najdroższa 11 mundialu. Razem ponad miliard!

Matematyka może pomóc? Joachim Klement przeprowadził wnikliwą analizę
Joachim Klement to znany i ceniony niemiecki ekonomista, który zasłynął poprawnie typując trzech ostatnich mistrzów! Obecnie największe szanse daje Holandii, która w finale ma pokonać Portugalię. Słusznie?
Według niego Brazylia odpadnie już na początku fazy głównej, a jej oprawcą będzie Japonia.

źródło: Panmure Liberum estimates
Typowanie mundial 2026
Gdyby mundial rozpoczynał się dzisiaj, postawilibyśmy na Hiszpanię. Jest to reprezentacja, która wydaje się najbardziej kompletna spośród wszystkich uczestników turnieju.
Za czarnego konia uznajemy wyjątkowo dwie reprezentację, czyli Japonię i Portugalię. Jedna z tych drużyn może sprawić, że mundial 2026 zapisze się w historii jako turniej pełen niespodzianek, a druga postawi truskawkę na torcie kariery pewnego jegomościa.


























