Klepsydra wraca ze swoją „spowiedzią” w momencie, gdy fala krytyki zaczęła wyraźnie przybierać na sile. Po tygodniach narastających zarzutów i komentarzy uderzających w jego wizerunek, twórca opublikował materiał, w którym bezpośrednio odnosi się do wszystkiego, co w ostatnim czasie krążyło wokół jego osoby.
Spowiedź Klepsydry
Klepsydra na początku rozbraja temat, mówiąc wprost, że nie będzie żadnej bomby. Prawda bywa po prostu nudna i taką dostaniemy. Od razu ustawia cały klimat materiału. Daje nam pośrednią informację, że będzie szczery, merytoryczny i jakościowy. Zależy mu na dobrym odbiorze i wyłożeniu wszystkiego na tacy.
Warte uwagi: Klepsydra kim jest? Kontrowersje i zarzuty po materiale Mocnego
Kopiowanie treści od innych twórców
Największy zarzut, czyli kopiowanie jest poruszony mocno powierzchownie. Z jednej strony przyznaje, że na początku się inspirował i nie próbuje tego wybielać; Z drugiej wyciąga liczby i usiłuje nas uświadomić, że to był mały procent jego filmów.
To jest moment, w którym stara się przejąć kontrolę nad tematem. Zamiast „kopiował” – mamy narrację w stylu „uczył się i szukał stylu”. Niestety nie wypada to wiarygodnie w ustach twórcy, który regularnie umoralnia youtube i stara się samego siebie namaścić na samozwańczy autorytet.

Temat zespołu, współpracowników…
Klepsydra mówi wprost, że nie robi wszystkiego sam, że są scenarzyści, miniaturki, cały proces. Ale jednocześnie cały czas podkreśla, że finalna decyzja jest jego. Trochę jakby chciał powiedzieć „tak, mam ludzi, ale to dalej mój kanał i moja odpowiedzialność”.
Globalne błędy tłumaczy tempem pracy. Według niego on nie robi materiałów pod tezę, tylko najpierw zbiera fakty, a potem buduje historię.
Warte uwagi: Klepsydra vs DIOZ. Sąd nakazał Klepsydrze usunięcie filmów o DIOZ
Klepsydra Fame MMA
Najbardziej kontrowersyjny moment dotyczy Fame MMA i tutaj jego narracja zaczyna się rozjeżdżać. Z jednej strony mówi, że mógłby wyjść do walki nawet za darmo, z drugiej podkreśla, że zarobił duże pieniądze i chce wesprzeć rodziców. To się ze sobą zwyczajnie nie spina.
W efekcie całość zaczyna wyglądać jak próba złagodzenia odbioru decyzji poprzez historię o rodzinie i wartościach. Zamiast szczerego „zrobiłem to dla pieniędzy i doświadczenia”, pojawia się opowieść, która ma nadać temu większy sens i ocieplić wizerunek.
Dodatkowo; Nie zapominajmy o fakcie wejścia w projekty powiązane z włodarzami Fame MMA, co tylko wzmacnia wrażenie, że była to przemyślana decyzja biznesowa, a nie spontaniczne wyjście ze strefy komfortu.
Boxdel Klepsydra – duet i relacja biznesowa. Co z Rojo?
Współpraca z Boxdelem to według niego po prostu układ branżowy, bez dorabiania do tego historii o wielkiej przyjaźni. I to jest chyba jedno z najbardziej trafnych i uczciwych zdań w całym materiale.
To normalna sytuacja… Mamy platformę, jest projekt, możliwość zarobienia pieniędzy i zrobienia zasięgów. Brakuje rzetelnej, sprawiedliwej komunikacji do widza. Takiej, której sam wymaga od większości twórców w internecie.
W przypadku Rojo dostajemy zapewnienie o dobrej relacji. Każdy poszedł w swoją stronę i skupia się na własnych projektach. Nie ma tu żadnej dramy ani konfliktu. Typowa sytuacja, gdzie drogi zawodowe się rozjeżdżają i naturalnie ogranicza się wspólne działania.
Klepsydra i klasyczny brak konsekwencji
Końcówka filmu to już typowe „internet jest niesprawiedliwy”. Ludzie oceniają przez jeden fragment, jeden błąd, jeden screen. Youtuber nie chce być zamykany w takiej szufladzie.
Z drugiej strony… Przecież on sam to robi. Sam stygmatyzuje i ocenia ludzi na podstawie fragmentów i mniejszych lub większych błędów w internecie.
Całościowo ten film wygląda jak dobrze przemyślany ruch. Nie ma tu chaosu ani nerwowego tłumaczenia się. Wszystko jest poukładane, momentami aż za bardzo teatralnie. Z jednej strony to plus, bo brzmi spójnie; Z drugiej widać, że to nie jest spontaniczna rozmowa, raczej kontrolowanie narracji o sobie i korzystanie ze scenariusza.

Czy dla Klepsydry jest jeszcze miejsce w internecie?
Całościowo film Klepsydry wygląda jak standardowa reakcja twórcy w momencie, gdy zaczyna się robić gorąco wokół jego osoby. To próba uporządkowania narracji, uspokojenia sytuacji i przejęcia kontroli nad tym, jak jest postrzegany. Widać tu wyraźnie chęć wyciszenia kontrowersji oraz zatrzymania fali krytyki, która w ostatnim czasie się nasiliła.
Branża commentary niesie za sobą poważne konsekwencje społeczne. To co teraz spotyka Klepsydrę to jedynie mała cząstka tego, co doświadczają inni po jego materiałach. Jeśli naprawdę jest to autorski kanał i decyzyjność pozostaje w rękach twórcy… To warto przy kolejnych produkcjach pamiętać o odpowiedzialności społecznej, merytoryce oraz moralności. Zanim kogoś ocenisz, spróbuj go zrozumieć… a osądy zacznij od siebie.




















