Dawid Chęć nie jest potworem. Nie jest też skończonym ignorantem. Jest symbolem – młodego człowieka, który dostał ogromną platformę, zanim zdążył zbudować warsztat. A gdy do tego dodamy presję klikalności, brak redakcyjnego nadzoru i imprezy z freak fighterami, dostajemy przepis na katastrofę. Prime MMA i Kanał Zero to nie tylko tło tej historii. To jej współautorzy.
Kim jest Dawid Chęć? Od zera do hejterów w jeden wieczór
Dawid Chęć to 24-letni dziennikarz Kanału Zero. Młody, ambitny, szybki. Dostał szansę, o jakiej wielu może tylko pomarzyć – własne programy, dostęp do największych gości, miliony wyświetleń. Problem? Nikt go nie przygotował.
W każdym normalnym medium 24-latek z dwiema godzinami researchu dostałby szklankę wody i polecenie: „Obserwuj, ucz się, nie otwieraj ust”. W Kanale Zero dostał kamerę i wolną rękę.
Wywiad z Kamratami. Dlaczego nikt nie powiedział STOP?
Bracia Kamraci – Wojciech Olszański i Marcin Osadowski – to osoby oskarżone o pochwalanie przemocy i promowanie prorosyjskiej propagandy. Prokuratura postawiła im ponad 150 zarzutów. I kto z nimi rozmawia? 24-letni Dawid Chęć. Sam. Bez wsparcia.
Nasz bohater przyznał później, że na researchu spędził dwie godziny.
Redaktor naczelny? Nie miał czasu tego obejrzeć. Materiał leżakował miesiąc.
Efekt? Redakcja musiała go pociąć na kawałki i wklejać co chwilę komentarze „ekspertów”, którzy prostowali tezy Kamratów. To nie jest montaż. To przyznanie się do porażki. Kanał Zero, którego misją przewodnią jest wolność słowa i wolne media… Jest zmuszony zamykać komuś usta, tworzyć propagandę przekazu.
Hipokryzja i atak na TVP Info. Co się dzieje, gdy brakuje lustra?
W marcu 2025 roku Chęć ostro zaatakował TVP Info. Zarzucił im „totalną rządową propagandę”. Tyle że TVP Info odpowiedziało konkretami – wyliczyło, że wszystkie krytykowane przez niego „paski” opierały się na twardych danych. Eurostat, Demagog. Żadnej propagandy.
Następnie dziennikarka Magdalena Pernet wbiła mu szpilkę tj. przypomniała jego wywiad z Kamratami. I cała narracja Chęcia stanęła pod znakiem zapytania.
Dziennikarz, który nie potrafi przyjąć krytyki, traci wiarygodność szybciej, niż zdąży ją zbudować.
Afera Prime MMA. Kiedy moralista pije wódkę z patocelebrytami
Tu dochodzimy do najświeższej afery. Dawid Chęć nagrał materiał krytykujący Prime MMA. Mówił o patologii, o tym, że konferencje powinny być dla pełnoletnich. Zarzucał federacjom używanie wymyślonych konfliktów.
Materiał był ostry. Moralizatorski. Tylko że widzowie szybko odkryli niespójność i absolutny brak wiarygodności. Autor jest znajomym Boxdela i pił wódkę z Cameraboyem oraz Danielem Magicalem – dokładnie z tymi samymi osobami, które potępia.
Nie da się pić wódki z patocelebrytami w piątek, a w poniedziałek robić materiał o tym, jacy to oni są źli.
Gdy w studiu Tede i Tomasz Kammel skonfrontowali go z tym faktem, padło pytanie:
Czemu tak się oburzyłeś patocelebrytami, z którymi waliłeś wódę?
Odpowiedź Chęcia? Chaotyczna. Pełna jąkania.
Jeden z komentarzy podsumował to dosadnie:
Hipokryta najgłośniej krzyczy, łapać hipokrytę.
Warte uwagi: Patologia na konferencji. Koniec Freak Fightów?
Stanowski nie miał czasu. Dlaczego Kanał Zero nie działa jak redakcja?
Za każdą z tych wpadek stoi ten sam systemowy problem. I nie jest nim Dawid Chęć. Jest nim sposób działania Kanału Zero.
W tradycyjnych mediach istnieje redaktor prowadzący – ktoś, kto chroni dziennikarza przed nim samym. W Kanale Zero tej funkcji brak. Albo jest nieskuteczna.
Słowa samego Chęcia są najbardziej wymowne:
Stano nie miał czasu tego obejrzeć.
Kanał Zero nie jest już małym projektem. To ogromna platforma z milionową widownią. Jeśli nadal będzie działać na zasadzie „każdy robi, co chce, a potem jakoś to zmontujemy” – kolejne wpadki są tylko kwestią czasu.
Od razu spójrzmy na drugą stronę medalu… Projekt Kanał Zero odniósł ogromny sukces i ten model, który został wyżej wymieniony jest dziurawy, ale każdy ma wady. Można w nim działać i czerpać z niego korzyści, ale zrobić wyjątek dla takich jak Dawid.
Dać mu nadzór, jakąś praktykę i gościa dużo bardziej doświadczonego, który spojrzy krytycznym okiem i naprowadzi czutkę na konkret. Wskażę kierunek rozwoju, poprawki. Tak, żeby afera Prime MMA była poruszona na kanale, ale może ustami kogoś bardziej rzetelnego, wiarygodnego lub uzupełniona o bogatszy research.
Czy Dawid Chęć ma szansę jako dziennikarz?
Dawid Chęć to obecnie zjawisko. Problemem jest to, że Kanał Zero zamienił dziennikarstwo w reality show, w którym młodzi ludzie uczą się fachu na oczach milionów – a gdy się potkną, zamiast pomocnej dłoni (nauki), dostają memy i hejt. Chęć to nie jest skandal. Chęć to symptom systemowego błędu.
A największym błędem, jaki można dziś popełnić, jest skupienie się wyłącznie na jego osobie. Bo gdy za rok – lub za pięć lat – pojawi się kolejny młody, ambitny dziennikarz, który dostanie ogromną platformę bez warsztatu, bez mentora i bez nadzoru, historia zatoczy koło. I znowu będziemy pisać artykuły o tym, jak to ktoś „zawalił sprawę”.
Tylko że to nie oni zawalają. To my – widzowie, redakcje, szefowie – pozwalamy, żeby tak się działo. Dopóki Kanał Zero nie zrozumie, że platforma bez redakcji to nie wolność, tylko chaos – kolejne afery są tylko kwestią czasu. A Dawid Chęć? Może kiedyś podziękuje za tę lekcję. Albo będzie jej najgłośniejszym ostrzeżeniem i uważniej (odpowiedzialniej) będzie traktował zawód jaki wpisuje sobie w stopkę.




















