Sylwester Wardęga dostał shadowbana na Kanale Sportowym. Youtuber zauważył, że jego komentarze pod filmami przestały być widoczne dla innych użytkowników. Postanowił to sprawdzić i publikował bardzo proste wpisy, nawet pojedyncze słowa. Efekt był ten sam. Komentarze znikały i nie pojawiały się publicznie.
Przywódca Watahy o banie
Wardęga przyznał, że nie wie, co mogło być powodem takiej sytuacji. Wspomniał jedynie, że kiedyś krytykował jednego z prowadzących. Nie otrzymał żadnej oficjalnej informacji o blokadzie, dlatego uznał, że chodzi o tzw. cichy ban.
Sprawa nie była wcześniej nagłaśniana i nie towarzyszył jej żaden medialny konflikt. Warto zaznaczyć, że Sylwek był kiedyś gościem w Kanale Sportowym.
Sam zainteresowany podchodzi do tego z dystansem i stwierdził, że trudno i nie zrobił sobie z tego nic wielkiego.

Warte uwagi: Kto na FAME MMA 31? Boxdel komentuje i zapowiada
Kanał sportowy potwierdził bana
Podczas wywiadu z udziałem Boxdela pojawił się temat Sylwestra Wardęgi. Nie jest tajemnicą, że dziś są wrogami numer jeden. Kiedyś bliscy znajomi, a po wybuchu Pandora Gate ich relacja całkowicie się rozpadła i od tamtej pory pozostają w otwartym konflikcie.
I to właśnie Boxdel zapytał co z tym badem Sylwka!
Prowadzący potwierdził, że Wardęga miał shadowbana na Kanale Sportowym. Nie podano jednak konkretnych powodów tej decyzji. Nie wiadomo, czy była to decyzja moderacyjna, automatyczne działanie algorytmu czy świadoma blokada. Brak szczegółów tylko podgrzał atmosferę wokół całej sprawy.
Kanał sportowy odblokował Wardęgę i wszystko wskazuję na to, że NIE będzie nas czekać kolejna medialna burza pomiędzy zainteresowanymi stronami.




















